III AUGUSTOWSKI DZIEŃ INTEGRACJI Z OSOBAMI NIEPEŁNOSPRAWNYMI

Zapraszamy na wernisaż online. Projekt „„Jestem”, dotyczący działań związanych z III Augustowskim Dniem Integracji z Osobami Niepełnosprawnymi i Światowym Dniem Osób z Zespołem Downa, zwykle ma finał 21 marca. W tym roku – jak wiecie – wyjątkowa sytuacja związana z epidemią pokrzyżowała wiele planów. Ale się nie poddałyśmy. Marzec zmienił się w listopad, a my przeniosłyśmy się do internetu. Wiemy, że czasy nie są łatwe. Wiemy, że ludziom jest trudno. Często czujemy się bezsilni, bezradni. Szukanie między sobą różnic nie pomaga. Kochani, nie patrzcie na tę wystawę jako na manifest, jako głos w sporze. Bo ona nim nie jest. Mógłby to być jedynie manifest radości i szczęścia dnia codziennego. Nic więcej. Nie oceniajmy się, nie piętnujmy się, cieszmy się z drobiazgów i bądźmy dla siebie dobrzy. Po prostu sobie zaufajmy. Bo nikt nie przeżyje za nas naszego życia. Potraktujmy tę wystawę jako promyk słońca wpuszczony do domu przez zakurzoną szybę – ona tym jest dla nas. Dziękujemy wszystkich cudownym ludziom zaangażowanym w jej powstanie i życzymy sobie i Wam jak najwięcej słonecznych dni!

 

 

 

Kochani! Zapraszamy do wzięcia udziału w szybkim konkursie! Nagrody – jak zawsze – cenne i piękne. Niezmiennie zakochani w literaturze – chcemy się z nią Wami dzielić, przygotowaliśmy dla Was bajecznie ilustrowane książki. Co trzeba zrobić? Po pierwsze, łatwe i przyjemne – być z nami, a Wy już jesteście, więc to już macie zaliczone. A po drugie – też wcale nie trudne – zostawcie proszę komentarz pod naszym wydarzeniem – wernisażem online. Wśród autorów komentarzy rozlosujemy 3 książki. 

  • Podziękowania

Choć same chcemy – i jak szczęśliwie się okazuje – możemy wiele, to jednak nie wszystko. Nie wszystko możemy zrobić we dwie. To niewiarygodne szczęście mieć przy sobie blisko przyjaciół, którzy rozpalają się łatwo płomieniem działania, czynienia rzeczy dobrych, pożytecznych.

Dziękujemy więc z całego serca naszym Przyjaciołom. Wymienimy tutaj instytucje, ale wiecie dobrze, że instytucje to po prostu cudowni ludzie z nimi związani. Dziękujemy:

– Zespołowi Szkół Specjalnych, 

– Szkole Społecznej STO,

– Gimnazjum nr 2,

– Augustowskim Placówkom Kultury,

– Osiedlowemu Domowi Kultury,

– Camp Zatoce,

– Bractwu Bartnemu,

– oraz oczywiście Urzędowi Miasta Augustów, bez którego realizacja tego projektu nie byłaby możliwa.

Największe podziękowania kierujemy jednak do Rodziców, do Mam, z którymi mamy przyjemność spotykać się podczas organizowanych przez nas przedsięwzięć. Podziwiamy wasz trud, waszą odwagę i siłę. Jesteście wielkie i wyjątkowe! Dziękujemy Wam!

Prace plastyczne powstały podczas warsztatów, które miały miejsce wczesną wiosną. Spotkaliśmy się na początku marca, gdy jeszcze przez myśl nam nie przeszło, że za chwilę świat może zmienić się tak bardzo. Dorośli, dzieci. Wszyscy razem. Malowaliśmy farbami, tworzyliśmy kolaże, wykorzystywaliśmy rożne techniki artystyczne. Całość pod hasłem: Widokówki z Augustowa. To, co widzimy tu pięknego, to co nas urzeka w miejscu, w którym żyjemy. Dla niektórych to beztroskie wakacyjne chwile spędzone na kajaku czy żaglówce. Dla innych to spokój jesiennego spaceru po lesie. Augustów to też Goła Zośka, Beata z Albatrosa, no i przecież sam Albatros również. Teraz, patrząc na te prace, stworzone przez naszych niepowtarzalnych artystów i to stworzone z ogromną miłością, z sercem na dłoni i wielką radością, możemy powiedzieć, że Augustów to ludzie, dobrzy ludzie.

Powstałe wówczas prace schły i dojrzewały, przez długi czas izolacji, by ostatecznie przybrać kształt faktycznych, namacalnych widokówek – pocztówek z naszego miasta. Dzięki Sylwii i jej mrówczej pracy – prawda Sylwia? – Tak było! – te wszystkie stworzone dzieła magicznym sposobem z kartek papieru przeniosły się na pliki przekazane do drukarni. I tak oto mamy teraz komplety pocztówek. Po 10 w każdym. I to wyjątkowych pocztówek, bo zaprojektowanych przez naszych dzielnych i odważnych mieszkańców Augustowa.

Na odwrocie pocztówek znajdują się krótkie hasła, fragmenty wspomnień, wypowiedzi uczestników spotkań Fundacji Mamy Mamy. Bo oprócz wiosennych warsztatów, spotkaliśmy się jeszcze raz – jesienią, w październiku. W cieple płomieni ogniska opowiadaliśmy nasze historie, historie związane z Augustowem. Głęboko zakotwiczone w tej części Polski, gdzie ludzie są szczerzy, a natura jest tak blisko, na wyciągnięcie ręki.

Może rozpoznacie swoje słowa? A może któraś z pocztówek powstała na kanwie Waszego dzieła?

Spójrzmy jeszcze raz na nasze miasto. Oczami dziecka. Lub przez pryzmat wspomnień. Co zobaczymy?

 

Integracja

 

Integracja wczesną jesienią 🍂🍁🍂 ma zupełnie inne kolory niż ta, która zawsze wydarzała się nam w marcu: wiosną 2018 i 2019 roku spotykaliśmy się w zamkniętych pomieszczeniach, na początku października 2020 w niedzielne popołudnie MamyMamy i przyjaciele przybyli do gościnnej CAMP Zatoka nad Jeziorem Białym 🏖🏝. Spotkanie zaplanowano jako czas wytchnienia i rozmów (w otwartej przestrzeni, by nie prowokować żadnego złośliwego wirusa 😉 ) przede wszystkim dla rodziców dzieci z niepełnosprawnością, ale również dla innych mieszkańców Augustowa. Kto się nie wystraszył deszczu 🌧🌧🌧 i przyszedł, mógł cieszyć się między innymi mnóstwem pyszności przygotowanych przez gospodarzy (dziękujemy cudownej

Magdalena Śleszyńska

), rozległą przestrzenią ze świetnymi miejscami do zabawy (najmłodsi), widokiem na jezioro oraz, gdy niebo się na dobre wypogodziło, ogniskiem🔥, dymem i kiełbasą🌭 na patyku. Dzieci szybko rozbiegły się po placach zabaw i boiskach, więc dorośli mogli spokojnie rozmawiać na podrzucony przez organizatorów temat: Augustów kiedyś i dziś. We wspomnieniach powędrowaliśmy na podwórka z trzepakiem i piaskownicą oraz na ulice, które w czasach małego ruchu samochodowego stawały się miejscem do gry w piłkę lub ślizgawkami. Jedni wspominali wędrówki po skutych lodem jeziorach i różne przygody, o których niekoniecznie wspominało się rodzicom, inni choinki zakładowe i dyskoteki. A pamiętacie? A gdzie to było? A kto chodził…? Pojawiła się nuta nostalgii i tęsknota za światem, w którym było dużo mniej rzeczy, gotowych atrakcji i słodkich smakołyków, ale – jak zgodnie przyznaliśmy – dużo więcej spontaniczności, pomysłów i radości. Ta konkluzja nie dotyczyła oczywiście naszego spotkania, które zdecydowanie było i spontaniczne , i radosne, a na pewno pozwoliło oderwać się na chwilę od rzeczywistości.

 

 

Integracja w oczach dziecka…👩
Coroczne spotkania w ramach Augustowskich Dni Integracji z Osobami Niepełnosprawnymi „JESTEM”🍀💚 odbywających się w ramach Światowego Dnia Zespołu Downa – uzyskują szeroki oddźwięk społeczny i zainteresowanie mieszkańców naszego pięknego miasta. Spotkania kierowane są zwłaszcza do dzieci i młodzieży pełno i niepełnosprawnych – aby od najmłodszych lat promować elementarną ideę człowieka – jako najwyższą wartość. Postawę wzajemnego zrozumienia, tolerancji, eliminować przesądy i stereotypy „…nie da się…”.
A właśnie „że się da…”. Patrząc z perspektywy minionych lat, stawianych wyzwań, doświadczeń i inicjatyw już wiemy, że początkowa nieufność i niepewność przeradza się w „zwyczajną” relację koleżanek i kolegów bez podziału. Już wiemy, że cały integracyjny proces zaczyna tworzyć spójną całość wyłączoną z kreacji dorosłych. Najsmutniejsza jest obecna sytuacja pandemiczna🧬🦠😢😭😤, która pomieszała niejedne plany i zadania (nasze również…). Najważniejsze, że o sobie pamiętamy i kontynuujemy w miarę możliwości tę czystą i piękną relację…
A jak nasze spotkania wspominają dzieciaki i młodzież z Zespołu Szkół Specjalnych w Augustowie – o to właśnie Je zapytałam…
Do rozmowy zaprosiłam: Olki, Michałów, Mateusza, Emilkę, Pawełka, Jaśka i Kacpra. Dla przypomnienia – obejrzeliśmy kilka zdjęć z naszych spotkań integracyjnych, odsłuchaliśmy naszą piosenkę „Bądźmy Razem” – te krótkie wspomnienia wywołały lawinę dobrej emocji i poruszenia. Dzieciaki nazywały siebie po imieniu, próbowały przypomnieć imiona niektórych rówieśników z zespołów zadaniowych, opowiadały o tym, że mówią sobie „cześć” spotykając na ulicy. Wybuch śmiechu nastąpił przy stwierdzeniu „…te spotkania są w soboty – a wtedy bym sobie pospał 🛏🧸– miałem lenia…a tutaj też chcę być…” Niezapomnianym wspomnieniem było nagranie przeboju🎥📽🎙🎤🎧🎼🎹🎬 – na tę aktywność wszyscy są natychmiast przygotowani!!! Wspominaliśmy spektakl „Niebieska Niedźwiedzica”🐻💙 chwaląc się odegraną rolą. Ogromne wrażenie sprawiło poznanie siebie i swoich rodzin w innych rolach „…poznałem dzieci pani Sylwii, a mąż kręcił krzesłem…” Nie zabrakło wspomnień o poczęstunkach i obowiązkowej pizzy🍕🍕🍕. Zgodnie stwierdziliśmy, że takie spotkania są bardzo potrzebne i tęsknimy za nimi…
Niezmiernie miło jest usłyszeć pozytywną reakcję cudownych Rodziców przywożących swoje pociechy na nasze zajęcia, towarzyszący entuzjazm, radość oraz stwierdzenie „…czekaliśmy na wiadomość…dziękujemy, że o nas pamiętacie…”.
„W życiu piękne są tylko chwile…” i do nich należą również te – które spędzamy RAZEM.
Beata Augustynowicz i dzieciaki z Zespołu Szkół Specjalnych ❤️❤️❤️❤

Kochani!!!!! Jesteśmy baaaardzo podekscytowani! Właśnie przyszło drukarni z 100 świeżutkich kompletów naszych pięknych pocztówek. Nie możemy się doczekać kiedy będziecie mogli je zobaczyć ❤ Byle do piątku❤️❤️

Już w piątek 6️⃣ listopada🍂🍁🍄, będziecie mogli zobaczyć dzieła 🎨🎨🎨wykonane przez uczestników warsztatów w ramach III Augustowskiego Dnia Integracji z Osobami Niepełnosprawnymi. Czekaliśmy na to baaardzo długo, bo od marca‼️‼️‼️ Ale tym razy nic nam nie przeszkodzi. Prezentujemy Wam nasz oficjalny plakat, udostępniajcie i bądźcie z nami❤️❤️❤️ Bardzo Was zapraszamy‼️‼️‼️

 

 

Pamiętacie nasz spektakl o Niebieskiej Niedźwiedzicy? 🐻🐻🐻 Spektakl powstał na postawie wspaniałej książki NIEBIESKA NIEDŹWIEDZICA💙💙💙 Jest to wyjątkowa książka którą serdecznie polecamy małym i dużym. Uczy tolerancji tak potrzebnej, szczególnie dziś ❤️❤️❤️
Tytuł: Niebieska Niedźwiedzica
Autor:Joanna Maria Chmielewska
Ilustracje: Jona Jung
Bajka
Liczba stron: 38
„Niebieskich niedzwiedzi nie ma” – stwierdził Król Niedźwiedziej krainy. A jednak w jego królestwie urodził się taki miś. Był wyjątkowy nie tylko dlatego że miał błękitne futerko. Piękna opowieść o bardzo trudnych problemach: wykluczeniu i braku tolerancji. Opowieść która uczy nasze dzieci że bycie innym nie oznacza że ktoś jest gorszy. I w każdym z nas jest potencjał do tego by być przyjacielem… To propozycja dla dużych i małych. Tylko uwaga jeśli raz ją przeczytasz zakochasz się!
Propozycja zabawy:
Wytnijcie z papieru różnokolorowe kółka. Połącz je tak by stworzyć misia ( jedno kółko na głowę, dwa małe na uszy, duże na brzuszek, cztery średnie na łapki i ogonek). Sklej kółeczka klejem, narysuj jego pyszczek. Przyklej misia do patyczka od lodów. Ze stworzonych misiaków odegrajcie przedstawienie na podstawie treści książki. Porozmawiajcie o treści książki.

Tęsknota za nieintegracją
Który to już projekt robiony wspólnie z Sylwią, Honoratą i Beatą? Muszę się dobrze zastanowić, by policzyć, bo trochę tych wspólnych działań na rzecz integracji z osobami z niepełnosprawnością intelektualną już za nami. Od kilku lat obserwuję niezwykły wpływ takich spotkań na uczniów, nauczycieli i rodziców uczniów ze Społecznej Szkoły Podstawowej STO w Augustowie.
Zaczęło się od pomysłów drużyny kreatywności Uskrzydleni, ale bardzo szybko okazało się, że zaangażowanie siedmioosobowej grupki uczestników olimpiad kreatywność realizujących zadania społeczne to za mało! Każdy powrót ze szkoły specjalnej dodawał skrzydeł, niósł niezwykłą energię, generował nowe pomysły, których nie chcieliśmy zatrzymywać tylko dla siebie, to była wartość, którą należało pomnożyć. Kolejne klasy i wychowawcy z augustowskiej społecznej zaczęli więc pojawiać się – najpierw w budynku na Mickiewicza, a potem na Alei Wyszyńskiego. Spotkania były krótkie – dwugodzinne: czas wspólnego robienia prac plastycznych, przygotowywania prezentacji opartych na tekstach literackich, a także czas zabaw sprawnościowych. Wychowawczynie ze szkoły specjalnej uświadamiały nam, jak ważne jest dla ich uczniów modelowanie postaw przez obserwowanie pełnosprawnych koleżanek i kolegów, natomiast my przyglądałyśmy się z zachwytem, jak praca w mieszanych grupach budzi w naszych dzieciakach cechy, które wcześniej trudno było zauważyć: cierpliwość, opiekuńczość, wsłuchiwanie się w pomysły drugiego i gotowość do pomocy. Moje koleżanki wracały po zajęciach rozświetlone i zdumione stwierdzały: „To działa! To działa tak, jak mówiłaś”. A młodzi? Przyznawali, że na pierwsze spotkanie szli pełni obaw, ale teraz są zadziwieni spontanicznością i umiejętnością okazywania radości przez osoby z niepełnosprawnością intelektualną. Taka była nasza wspólna „codzienność”, ale było przecież także świętowanie.
Zaczęło się świętowaniem sukcesów Uskrzydlonych na Ogólnopolskich Olimpiadach Kreatywności, a potem były kolejne Dni Osób z Zespołem Downa, liczne warsztaty proponowane przez Fundację Mamy Mamy, wspólne zdjęcia, spektakl teatralny, nagranie piosenki i teledysku. Byliśmy na marszach z okazji Dnia Autyzmu i na miejskich obchodach Dnia Osób Niepełnosprawnych. Te wszystkie zajęcia i uroczystości oraz inne niewymienione imponująco wyglądają spisane w jednej relacji, a jednak budzą niedosyt. Bo jednak bardzo wiele działań ma charakter okolicznościowy. Zdarzają się od czasu do czasu. Są częścią projektów! A mi się marzy, by nie trzeba było osób z niepełnosprawnością intelektualną integrować, ale by na co dzień były pełnoprawnymi uczestnikami różnych wydarzeń: by dzieciaki razem grały w piłkę, koncertowały, brały udział w przedstawieniach. Jak długo będziemy musieli się INTEGROWAĆ, tak długo zintegrowani nie będziemy. Jak mówi „Uskrzydlony” Mateusz: „Ograniczenia są w naszych głowach”. Nie umiemy wyobrazić sobie, jak można wspólnie funkcjonować, nie spychając osób z niepełnosprawnością intelektualną na drugi plan. Cieszę się, tym wszystkim, co uczniowie naszych dwóch szkół( często razem z rodzinami ) i augustowskie środowisko osób z niepełnosprawnością intelektualną przeżyli razem, ale tęsknię za NIEINTEGRACJĄ.
Joanna Denert

 

 

Hejka! Przedstawiamy Wam pierwszą część fotorelacji z wczorajszych WARSZTATÓW ARTYSTYCZNO – INTEGRACYJNYCH w ramach III DNIA INTEGRACJI Z OSOBAMI NIEPEŁNOSPRAWNYMI I DNIEM ZESPOŁU DOWNA. Było cudownie, tworzyliśmy, bawiliśmy się i jedliśmy pyszną pizze 🍕🍕🍕☕️. Powstały wspaniałe dzieła, już niedługo będziecie je mogli zobaczyć.

Dnia 7 marca prawie 60 osób spotkało się w ramach realizacji III Augustowskiego dnia integracji z osobami niepełnosprawnymi i Osobami z Zespołem Downa. Jak zwykle bawiliśmy się wspaniale, naprawdę nasze spotkanie to najlepszy przykład integracji. Spędzamy ze sobą czas, rozmawiamy, tworzymy wszystko w atmosferze przyjaźni i zrozumienia dla swoich potrzeb. W ciągu naszych zajęć tworzą się nie tylko prawdziwe dzieła, ale przede wszystkim przyjaźnie.  Tematem tegorocznych warsztatów jest nasze miasto AUGUSTÓW. Z powstałych prac powstaną pocztówki promujące nasze miasto. Dziesięć obrazów złożonych z naszej wspólnej pracy. Potwierdzenie dla tezy że integracja nie ma granic, chyba że stawiamy je sami w naszych głowach.

 

 

Normalni…

Trudne czasy przyszły dla nas wszystkich… Siedzimy w domu zamknięci w czterech ścianach, czasem możemy wyjść do sklepu lub na spacer. Mówimy że jest nam ciężko bo nie możemy wyjść do restauracji, jechać na koncert czy wymarzone wakacje. Gdy o tym myślę, to tak  żyje większość osób niepełnosprawnych, ale nie wczasie epidemii. Żyją tak cały czas. Mimo naszej świadomości na temat integracji nie chcemy widzieć wykluczenia osób niepełnosprawnych. Szczególnie osób niepełnosprawnych intelektualnie dla których największą rozrywką jest wyjście na rehabilitację. Czy jako rodzicie, rodzeństwo, pedagodzy i przyjaciele staramy się coś zmienić? Czy nasze starania są wystarczające? Czy w takim mieście jak Augustów osoby niepełnosprawne są mile widziane na imprezach masowych, w kinie czy jest dla nich miejsce w życiu publicznym?

Jeśli tak to dlaczego do kina najczęściej chodzą na zorganizowane seanse, na koncertach i imprezach nie widać ich wcale, chyba że zorganizowanych specjalnie dla nich…

Budujące jest to że w internecie osoby niepełnosprawne pokazują swoje życie i o dziwo mają mnóstwo obserwujących. Coraz chętniej patrzymy na nich jak na interesujących ludzi. I mimo że daleko im do idealnego instagramowego życia coraz więcej z nas jest tym zainteresowanym…